Strona 4 z 10

: 6 cze 2007, o 18:41
autor: Vorevol
Mnie po kliknięciu w linka otwiera.
To ten pierwszy od lewej w dolnym szeregu. (jak Ci strona zaskoczy)

: 7 cze 2007, o 00:18
autor: Vorevol
Faktycznie, nie chodzi... Ale jak otworzysz stronę Ka- Bara, to po lewej stronie, na szarym pasku kliknij w "Law Enforcement" , druga z 7 stron, pierwszy nóż od lewej w dolnym szeregu.

: 20 cze 2007, o 01:10
autor: Maitre D'Escrime
Ty fajny ten ka bar ale ja bym chyba wolał jakis bagnecik
Jakiej ten ka bar jest długosci ostrza i czy wygodny do pchniec ??

: 20 cze 2007, o 03:54
autor: Vorevol
Ostrza mają 2 długości : 3 i 4 calowe...ten nóż jest dość wszechstronny, jakkolwiek mnie lepiej leży do cięć, pchnięcia są jak najbardziej wykonalne i skuteczne.

: 14 sie 2007, o 20:07
autor: Falk
Trochę czytałem o nożach tego okresu i wolałbym jednak sztylet Fairburn - Sykes ;) .

: 16 sie 2007, o 17:18
autor: Vorevol
Wiesz Falk, trudno porownywac okres powstania sztyletu F-S z Ka-Barem TDI. To tak jakby Walthera P38 porownywac z P99. Zarowno technologia wykonania, jak i zastosowanie diametralnie inne. Sztylet to bron glownie do pchniec, a TDI to noz przede wszystkim do ciec.
Zasadnosc takiego porownania jest wiec dla mnie conajmniej watpliwa.

: 16 sie 2007, o 21:03
autor: Falk
Nie znam się na technikach walki nożem, więc nie będę polemizował. Jednak pisałem kilka stron wcześniej, że obrażenia kłute są z reguły groźniejsze niż cięte.

: 16 sie 2007, o 23:51
autor: Vorevol
Powiedz to gosciowi z przecieta tetnica...

: 17 sie 2007, o 03:23
autor: Kot w kapeluszu
Tętnicą, mięśniami, ścięgnami... nóż jest bardzo groźną bronią m.in. ze względu na różnorodność powodowanych ran.

: 17 sie 2007, o 07:07
autor: Mcbet
Jeżeli chodzi o noże to jest to bardziej niebezpiczna bron niz bron palna w bliskim starciu. Kiedys jak cwiczylismy obrone przed nozem na gumowej atrapie kazdy z s prowadzil sobie statystyke dotkniecia ostrza przy probie wykopu, przelapania oraz unikniecia ciosu norzem. Najskuteczniejsza ochrona okazal sie unik i uczieczka. Praktycznie kazdy wykop konczyl sie u 96 % lekkim zaznczneniem badz dotknieciem ostrza jakiegos frag,mentu ciala. Zreszta jest to potwiedzone statystycznie przez policje 9 na 10 atakow norzem konczy sie w szpitalu

: 17 sie 2007, o 08:31
autor: Vorevol
A nawet porownujac sama tylko krotka bron biala: o ile zupelnie mozliwe jest wykonanie pchniec nozem (nawet takim ktory konstrukcyjnie przeznaczony jest do ciec) o tyle ciecia sztyletem sa wysoce problematyczne ( pewnie, to narzedzie ostre i zawsze da sie to zrobic, ale w porownaniu do noza, duzo gorzej).
Dlatego uwazam ze wybor sztyletu jest bledem. Zauwazcie ze w chwili cala "biala bron" specjednostek to noze bojowe i taktyczne (roznica to wielkosc). Nikt juz nie uzywa sztyletu.... A to chyba o czyms swiadczy.

: 17 sie 2007, o 11:46
autor: Kot w kapeluszu
Dodam jeszcze, że nożem można atakować dowolną część ciała - korpus, kończyny, twarz, etc. Sztyletem atak na kończynę ma niewiele sensu. Skuteczność broni kłutej opiera się na zadaniu obrażeń wewnętrznych, a więc w korpus, gdzie znajduje się większość ważnych narządów lub w głowę (przez oko do mózgu), ewentualnie szyję. Tymczasem w walce bezpośredniej najłatwiej wykonać jest atak na ręce, a potem na nogi, głowę i korpus.
Również przy atakowaniu kogoś skrycie nóż IMO sprawdzi się lepiej, bo można nim np. oderżnąć gardło (celowo pominąłem "p"). Sztyletem można próbować zaatakować serce, chronione jednak przez żebra, czy np. nerki. Czy taki atak zabije jednak równie szybko i cicho?

BTW. Jak teraz wyglądają bagnety? Pierwsze były zdecydowanie kłute, ale czy obecne nie przypominają trochę bardziej noża?

: 17 sie 2007, o 15:19
autor: Khorne_S
Nalezy zamiast się kłócić zastanowic po co powstały sztylety.
A one ewulowały z mizerkorydi która służyła do przede wszystkim przebijania szczelin zbroji średniowiecznych pancerzy no i oczywiście służyło skrytobójcom z tego powodu ze w tłumie łatwioej kogoś pchnąć niż zrobić zamach :D

: 18 sie 2007, o 11:50
autor: Falk
Wszystko zależy, do czego się noża używa. Jeśli idzie o skrytobójców, to jest aż nadto miejsc, które przebite mogą oponenta załatwić (wątroba, trzustka, nerki...). Jednak podrzynanie gardła, według mej najlepszej wiedzy, jest mało dyskretne; przecięta krtań ryczy jak syrena okrętowa (pamiętajmy, że ofiara będzie się starała jeszcze kilka sekund oddychać).

: 18 sie 2007, o 21:19
autor: Vorevol
Panie Kapitanie Nocarzy Falku Von Breslau, nie masz pojecia o czym piszesz, a mimo to dyskutujesz.
Delikatnie starałem Ci sie wytłumaczyć, ze porównanie sztyletu F-S z nożami o których mowie, typu Ka-Bar TDI, Camillus Cuda CQB1, po prostu nie ma sensu. To wyspecjalizowane narzędzia, stworzone do walki przez ludzi którzy czymś takim od lat walczą i na prawdę porównywanie sztyletu F-S do nich to jak porównanie Spitfire z czasów II Wojny Światowej do F-16. Dowodzi po prostu ignorancji porównującego... Proszę wiec... zanim kolejny raz popełnisz taki błąd, poczytaj choć trochę w temacie.
Samo stwierdzenie" o nożach z tego okresu" jest dyskwalifikujące... Z jakiego okresu? W czasach kiedy powstawał sztylet F-S, konstruktor Ka-Bara TDI był jeszcze planem w głowach Jego rodziców....

Pozdrawiam
Vorevol...