Strona 262 z 477

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:42
autor: Wasqu
kiedy pytaliśmy ludzi o drogę ? oj tam chyba nocarzynki po prostu nie mogą się pogodzić z przegraną :>

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:43
autor: Falk
Wiesz doskonale, że jak siódemka napotyka nagle naprzeciw siebie czternastkę, to wjeście z marszu ma znaczenie dla tych pierwszych. Poza tym mam wrażenie, że zobaczyliśmy się w miarę równocześnie ;)

Na następnych manewrach siły będą, mam nadzieję, wyrównane i zetrzemy się jak równy z równym.

Cóż, Eleanor tak twierdziła ;)

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:44
autor: Adam G
Dobra już cicho:P Nie ma co gdybać, co by było gdyby pogoda nas nie pokonała :mrgreen:
Ja się cieszę z tego, że nie zdechłem od razu jak moje g36 padło... pobiłem szczyt zręczności bo wystrzelałem glocka i jakimś cudem pod ostrzałem udało mi sie 2x załadować maga kulkami xD

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:45
autor: Mysz258
Falk, trzeba im przyznać, że mieli cholerne szczęście, doprawdy cholerne... chyba na cheatach jechali. Inaczej nie da się wytłumaczyć tego, że zgubili się zaraz na początku unikając w ten sposób samozajebistej zasadzki, tego że potem przy mostku nikt od nich nie zginął, tego że Karll po friendfire nie mógł osłaniać boku i Magnus zaszedł nas na górce.

Mieliście szczęście po stokroć :D.

Wasqu, Raven - nie kozakujcie tak... Emsi miał telefon "Chyba się zgubiliśmy... Jesteśmy koło dwóch metalowych szlabanów i nie wiemy co jest". Więc się zgubiliście i nie wiedzieliście, co jest grane :?. Nie bądźcie teraz takie kozaki, drogie panie.

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:46
autor: Wasqu
czekaj czekaj a co słyszałem pod wiatą , liczy się jakość , a nie ilość ^,^
a pozatym czy ktoś mówi że się nie zgubiliśmy ? ja tylko stwierdziłem , że nie pytaliśmy napotkanych ludzi o drogę ^^

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:48
autor: Mysz258
Wasqu, a kogo przepraszam mieliście pytać o drogę o_O? Chcesz mi powiedzieć, ze mijaliście kogoś w lesie?

A zresztą wydaje mi się, że Kładziesz też wam potem musiała łopatologicznie tłumaczyć jak do górki dojść, bo Renegaci nie wiedzieli :ninja: .

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:48
autor: __Raven__
Taki lajf Falk, taki lajf.

A o pytaniu o drogę nic nie wiem, mówiłem już że mogę się mylić, bo od czasu walki z wami byłem praktycznie cały czas kilka metrów przed resztą w ataku przy rzeczce przez którą nie przeprawiałem się jak Wasq.. bo nie! :wink: :lol:

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:49
autor: Falk
Eleanor mówiła mi, że jak na nią wpadliście, pytaliście się, gdzie jesteście i dokąd macie iść ;)

OK, proponuję kontynuować manewrową napinkę gdzie indziej.

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:50
autor: Wasqu
qrde noo poczułem w sobie żyłkę rosyjskiego desantowca i ruszyłem na hurra i teraz będą mi to wypominać ^^

a tak pozatym Myszu nie jesteś zbyt bojowy jak na winorośl ? :>

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:51
autor: Qadesh
Ghash pisze:Znaczy sie jak specjalnie moje wypowiedzi daje kursywą, zaznaczając, że jest to mówione z perpektywy mojej postaci, bo traktuje to jako formę RPG. Tylko te pisane normalnie są komentarzami mojej skromnej osoby.
Zdążyłam zauważyć, że gdzie tylko się da jedni wrzucają innym i jest generalnie wesoło :P
no i nikt nie pisze kursywą. znaczy nie ma podziału na rolę i ciebie.
jesteś renegatem wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami, czy tego chcesz czy nie.
z jednej strony - napadają na ciebie nocarze, ale z drugiej - kto podskoczy Vorevolowi? :twisted:
zatem żadnych kursyw, co najwyżej emotki.
a jak ktoś za bardzo pojedzie, to obsztorcuj na PW, zgłoś jego dowódcy, albo zapłacz do modów.
WELCOME.

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:51
autor: Mysz258
Wasqu, a czy nie zauważyłeś, że ja byłem w grupie Watykańskich :P?

Falk ma rację, przenieśmy się.

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 12:52
autor: Qadesh
Wasqu pisze:kiedy pytaliśmy ludzi o drogę ? oj tam chyba nocarzynki po prostu nie mogą się pogodzić z przegraną :>
mnie pytał. dowódca oddziału renegatów. :twisted:
palcem pokazywałam, gdzie watykańscy się okopali. 8)

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 13:00
autor: Karll
Wasqu, a pochwalisz się jaki sposób to osiągnęliście? :twisted:

Polecam lekturę obowiązujących w tej kwestii regulacji prawnych :czytaj:

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 13:01
autor: Wasqu
co osiągneliśmy ? :> sorki ale jeszcze mam mózg mode off więc proszę pisać szczegółowo :D

Re: Komentarze wszelakie

: 16 cze 2009, o 13:10
autor: Magnus
Mysz258 pisze:Emsi miał telefon "Chyba się zgubiliśmy... Jesteśmy koło dwóch metalowych szlabanów i nie wiemy co jest".
Kto. Pytam się kto dzwonił do McBeta. :evil: :evil: :evil:


- NIE pytaliśmy się nikogo z cywili o drogę
- koniec końców doszliśmy do celu
- mapa nie była dokładna, satelity google robią zdjęcia terenu co kilka lat, nie uwzględniając dróżek i innych przejść
- NASI ludzie zajmujący się mapą wg. mnie świetnie sobie poradzili, bo weszliśmy na dobrą drogę
- 7 na 14 ? A Wy myślicie, że to nie było do wygrania? Grubo się mylicie. Trzeba było zastosować jakąś taktykę (zajście od boku/tyłu 1 czy 2 nocarzy? osłona ogniowa?), a nie każdy chował się za drzewem i strzelał albo wycofywał się. Wg. mnie - nie przemyśleliście tego. I nie narzekajcie, że z marszu. My tego marszu mieliśmy w xuj dużo.
- Wypominacie, że się zgubiliśmy bo uniknęliśmy zasadzki? I to jest MINUS? Co byście gadali, gdybyśmy w tą zasadzkę wpadli? Bo wątpie, żebyście nas wszystkich wybili. Ojej, biedne nocarzynki, rozgniecione jak muchy na ścianie.

Q - tak, pytał. Wyciągał informacje.

Karl - wiem, do czego pijesz. Wydawało mi się, że już to sobie wyjaśniliśmy? Z prawnego ASG punktu widzenia to nie było w porządku. Z punktu widzenia taktycznego (nie ASG) - jak najbardziej. Ale nie chcę już wracać do tego tematu i proszę, aby i inni do tego nie wracali. Wszystko zostało wyjaśnione ze stronami zainteresowanymi.