__Raven__ pisze:To chyba całkowicie wystarczy. Tortury psychologiczne + solarka + głód = uśmiech na twarzy Ultora.
Specjalnie znalezione i przepisane słowo w słowo.
Przepisane słowo w słowo ale chyba nie zrozumiane.

Uważasz że co powinien Ultor zrobić? Przytulić Attagena, pocałować i położyć we własnym łóżku?

To był schwytany terrorysta i morderca. Ultor zaspokoił jego głód po to żeby nadawał się do jakiejkolwiek rozmowy. Gdyby nie byli oni wszyscy wampirami a Attagen był uzależniony od substancji X i był na głodzie to takie postępowanie też uznał byś za tortury??
Całe towarzyszące temu przedstawienie miało na celu pokazanie Attagenowi na czy polega ta jego niby wolność i, chyba przede wszystkim, pokazać Vesperowi do czego prowadzi głód prawdziwej krwi. Facet parę godzin wcześniej dumny i butny, wymyślający stróżom prawa od bezwolnych psów teraz złamany, na kolanach. I nigdzie nie było powiedziane ani pokazane że Ultorowi sprawia to radość. Tam, w celi, nie mógł zachować się inaczej. Nie bili Attagena i nie kładli go na solarkę. I ciekawe czemu złośliwy, sadystyczny Lord Kat pozwolił mu uniknąć Galerii Hańby?
Wielu z wojowników wybrało renegactwo z przekonania - my, wielcy drapieżnicy, mamy prawo korzystać z ludzkiego bydła wedle uznania. Ultor jakoś dał radę przejść na sztuczną krew i nie on jeden. Nie tworzył Nocarzy od zera bo, zanim powstały by jakieś sensowne oddziały, renegaci wciągnęli by ich nosem. I, jak się okazało w "Nikcie", Atroks był dupkiem który praktycznie stworzył watykańskich (zapewne on sam celowo zaraził siewcę symbiontem połowicznie, chociaż to domysły) i stale wspierał tworzenie antysymbionta, co, moim skromnym zdaniem, jest zdradą najgorszą, bo uderzającą w cały wampirzy lud.
Czy renegaci mieli szansę przejścia na sztuczną krew? Owszem - na początku wszyscy. A potem dawali jakoś radę załatwić krew dla Tira ale żadnemu nawet nie przyszło do łba spróbować zrezygnować z naturalnej.
Co zrobić z osobnikiem który własnej woli i z radością stale próbuje zniszczyć porządek świata w którym żyję, zagraża moim bliskim i wszystkim w ogóle? Pogrozić paluszkiem i powiedzieć żeby więcej tego nie robił??
Ultor był posępny żeby utrzymać imidż czy może dlatego że odczuwał brzemię odpowiedzialności i podejmowania cholernie trudnych decyzji?
Żeby nie było - doskonale wiem że żadna ze stron nie miała jedynie słusznej racji. Wszędzie są mądrzy i głupi, ale metody renegatów to po prostu bandytyzm i ludobójstwo - owszem, nie wszyscy popierali plan Aranei ale wielu mu przyklaskiwało.