Strona 11 z 17

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 00:09
autor: Zamoyski
Od razu napiszę, że nie chcę Ci ubliżać ani obrażać Cię, ale, na boga żywego, trudno mi uwierzyć, żeby człowiek który czyta książki tak fatalnie pisał... Naprawdę trudno zrozumieć Twoje wypowiedzi. :|
Nie rozumiem też powodu Twojej rejestracji na forum. Ja, tak jak Q, z pewnością nie wchodził bym na forum autora książki którą uważam za beznadziejną - bo po co?? :shock:

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 01:32
autor: Lupus
Skoro jak to Nadziej mówi, że wampiry u Madzik są inne i źle pokazane, że mu się nie podoba, bo nie są mroczne itp. to tak samo możne mieć Pan Nadziej pretensje do Sapkowskiego, że w jego książkach elfy są przedstawione jako kawały sku***synów, a przecież wszędzie indziej są to dobre i ładne istotki...

Troche urozmaicenia i pokazania "po swojemu" niektórych rzeczy nie jest złe... Przecież jesteśmy otwarci na nowości:)

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 07:51
autor: Smilodon
Zgadzam się z Q, jeżeli się nie podoba Madzikowa proza koledze Nadziejowi to po co się zapisywał? Rozumiem, że chciał nam przekazać swoje odczucia i przemyślenia, ale po co dalej to kontynuacja? Chce kogoś z nas przekonać do swoich racji? To przecież i tak bez celowe...

Każda opinia nawet ta najgorsza jest dobra. Tylko dlaczego wampiry muszą być opisane w baśniowy kolorowy sposób. Mnie w tych książkach urzekło właśnie to, że nie ma za dużo bzdurnych i niepotrzebnych pół stronicowych przekazów. Czyta się je szybko, miło i przyjemnie.

Cóż każdy ma prawo do własnej opinii tylko niech przy okazji nie obraża uczuć innych, bo wtedy zaczyna się to robić mało kulturalne i na miejscu.

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 10:23
autor: Nadziej
Co do broni to ni cholery nie rozumie o co chodzi(nigdy się takową nie bawiłem)
Co do osób z jednostek specjalnych czytające tą trylogie to też bym chciał czytać o swojej pracy jaka to jest super itp.
Co do komandosów przeczytajcie jakie jest przeznaczenie tych jednostek a szkolenia ich nie znam bo chyba nie jest ogólnie dostępna ale to w końcu polska mogę się mylić.
A i najważniejsze czujecie się lepsi ciągle poprawiający moją składnie interpunkcje (dobrze że korekta błędów jest) i ciągle ględzący jak to sie mnie nie da czytać na tym wspaniałym forum literackim?

P.S
Admin zawsze może mnie przecież wywalić ;]

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 11:01
autor: Qadesh
Człowieku, skoro czytasz książki, to chyba widzisz, po co jest interpunkcja. Nie pitol i pisz tak, żeby Cię zrozumieć można było. Bo połowa Twojej wypowiedzi za każdym razem umyka. I to na każdym forum, nie tylko tym.

I dla Twoje informacji: tak, ten kraj to Polska, akcja dzieje się w Polsce, wampiry mówią po polsku, jesteśmy Polakami. Nie odpowiada - wyprowadź się do Anglii i zmień obywatelstwo, a nie pitol.

Admin wywali, jeśli będziesz zachowywał się niezgodnie z forumokietą. Na to tez trzeba zasłużyć. Na razie po prostu obraziłeś Falka, uraziłeś parę osób odzywkami z dolnej półki i wyrażasz się częściowo niezrozumiale. No i co z tego? Pozyjemy, zobaczymy :twisted:

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 11:22
autor: Dreamy
Nie czujemy się lepsi, bo wychodzimy z założenia, że osoba czytająca książki potrafi się składnie wypowiedzieć ;) A w Twoich przemyśleniach często brakuje czasownika albo rzeczownika, przez co połowa tekstu jest totalnie nie do ogarnięcia / zrozumienia. Po prostu jeżeli chcesz pisać o swoich zarzutach najpierw naucz się je przedstawiać w czytelny i zrozumiały sposób, bo ciężko na nie odpowiadać kontrargumentami, jeżeli nie wyłapuje się sensu i toku w nich.

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 11:37
autor: Falk
Qadesh pisze:Admin wywali, jeśli będziesz zachowywał się niezgodnie z forumokietą. Na to tez trzeba zasłużyć. Na razie po prostu obraziłeś Falka, uraziłeś parę osób odzywkami z dolnej półki i wyrażasz się częściowo niezrozumiale. No i co z tego? Pozyjemy, zobaczymy :twisted:
Przyznaję, że w pierwszym poście wyraziłem się ciut zbyt ostro. Z drugiej strony, zachowanie Nadzieja sprawia wrażenie, że miałem rację. Wydawało mi się, że to jednorazowy troll przyleciał popyszczyć, więc załatwiłem go adekwatnie. Skoro jednak okazało się, że został na dłużej, a na dodatek odniósł wrażenie, że jestem bucem, zademonstrowałem, że bucem nie jestem, a bywam ;)

Żeby była jasność, nie czuję się przez niego obrażony. Tj. nie czuję się obrażony osobiście, ale obraża mnie lekceważenie zasad języka, ale na to jestem cięty. I nie tylko ja. Jak już pisałem wielokrotnie przedtem, nie czepiam się opinii, bo każdy ma prawo ją mieć. Czepiam się formy, w jakiej jest wyrażona. Opryskliwy język jest niedopuszczalny. Tak samo, jak lekceważenie zasad języka. Co do przecinków, mogę podpowiedzieć, że stawia się je przed: a, że, który (która, które), pomiędzy elementami wymienianymi. Poza tym między zdaniami nadrzędnymi i podrzędnymi, ale to już wyższa szkoła jazdy. Oprócz tego na końcu zdania stawia się kropkę, a na początku wielką literę. Nie ma pisze się rozłącznie, ponieważ partykułę nie pisze się razem z przymiotnikami i imiesłowami, o ile mnie pamięć nie zawodzi. To wiadomości ze szkoły podstawowej (8-klasowej).

Q, był kiedyś setting do Maskarady (w Portalu, MiM'ie, Incubiusie lub Inkluzie), w której wampiry były efektem eksperymentów US Army w Wietnamie. Ja kiedyś myślałem o postaci do Maskarady, która byłaby efektem nazistowskich eksperymentów na więźniach, która uciekła z laboratorium. Więc da się. Ale to tylko taka dygresja.

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 14:31
autor: X-76
Nadziej pisze: Co do komandosów przeczytajcie jakie jest przeznaczenie tych jednostek a szkolenia ich nie znam bo chyba nie jest ogólnie dostępna ale to w końcu polska mogę się mylić.

P.S
Admin zawsze może mnie przecież wywalić ;]
Owszem, czytamy o komandosach, co więcej oni bywają tu na forum jako zarejestrowani i niezarejestrowani.

Ciekawi mnie jedno. Masz niesamowity talent do bezsensownego bronienia dawno straconych pozycji.

Rozmawiałeś kiedyś z osobami z jednostek specjalnych, służb również wszelakich, itp. ?
Wiesz od nich co by chcieli i co sądzą o merytoryce tej książki ?
Z tego co mówisz wynika, że nie.
Więc na jakiej podstawie mówisz, że wiesz co by chcieli i co sądzą ?

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 17:59
autor: Eshealon
nadziej pisze:Co do komandosów przeczytajcie jakie jest przeznaczenie tych jednostek a szkolenia ich nie znam bo chyba nie jest ogólnie dostępna ale to w końcu polska mogę się mylić.
Ty, no i co z tego że to Polska? :shock:
Jakoś nie czaję powiązania.
nadziej pisze: A i najważniejsze czujecie się lepsi ciągle poprawiający moją składnie interpunkcje (dobrze że korekta błędów jest) i ciągle ględzący jak to sie mnie nie da czytać na tym wspaniałym forum literackim?

Jeśli jeden człowiek powie Ci że jesteś osłem - zignoruj go. Jeśli powie Ci to dwóch ludzi - kup sobie siodło.

Wziąłeś pod uwagę ewentualność że faktycznie ciężko czyta się to co piszesz? I poszczególni userzy zwracają Ci na to uwagę, ponieważ dla własnej wygody chcą byś pisał nieco bardziej zrozumiałym stylem?

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 22 sty 2010, o 19:47
autor: Zamoyski
ehs haha taki mondry myślisz rze jesteś bo powiedzonki znasz ciekaw anie pomyślisz że inni terz mogę znać powiedzonka i przysłowie i powiedziałbymci ale pewnie nie zrozumiesz nie taki jesteś jak myślisz i oni wogle niewiedza a to jest takie rze niepowiem jusz jakie i co ty wiesz o zabijaniu bo a wy jurz niebądźcie tacy sprytnie bo sprytniejsi od was nieczytali i tez niewiedzą


/-.-\ /,,/ no to sru

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 23 sty 2010, o 00:07
autor: Vorevol
Zamoy - Respect *sss*

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 23 sty 2010, o 06:40
autor: Mcbet
Zaczynam wierzyc ze do tego jest jakis translator yelektorniczny ;) A co do Zamoya to mam nadzieje ze to nie jest zarazliwe... Oddajcie nam naszego Sera i dajcie szczepionke.

A z drugiej strony to takie pisanie jest bardzo wygodne z tego wzgledu ze ludzie zaczynaja atakowac styl i sposob wypowiedzi a nie argumenty i dyskusja jest o jezyku polskim a nie o merytorycznosci ksiazki....

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 23 sty 2010, o 07:16
autor: Vorevol
Jeśli Nadziej nie chciał, aby dyskutowano o jego opinii o książce, tylko o języku, to dlaczego zapisał się akurat na TO forum, a nie na jakiekolwiek inne. Najlepiej poświęcone czystości języka polskiego.

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 23 sty 2010, o 08:21
autor: Smilodon
Zamoy co Ty wczoraj brałeś? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Co do Nadzieja to wydaje mi się, że wszedł tu po to żeby "zabłysnąć" i podbić sobie ego. :D

Re: No co tu dużo mówić. Opinia....

: 23 sty 2010, o 08:55
autor: Vorevol
X-76 pisze:
Nadziej pisze: Co do komandosów przeczytajcie jakie jest przeznaczenie tych jednostek a szkolenia ich nie znam bo chyba nie jest ogólnie dostępna ale to w końcu polska mogę się mylić.

P.S
Admin zawsze może mnie przecież wywalić ;]
Owszem, czytamy o komandosach, co więcej oni bywają tu na forum jako zarejestrowani i niezarejestrowani.

(...)

Rozmawiałeś kiedyś z osobami z jednostek specjalnych, służb również wszelakich, itp. ?
Wiesz od nich co by chcieli i co sądzą o merytoryce tej książki ?
Z tego co mówisz wynika, że nie.
Więc na jakiej podstawie mówisz, że wiesz co by chcieli i co sądzą ?
Cytuję wypowiedź X-a, ale swoje słowa kieruję do Nadzieja:

Iksior ujął tu sedno sprawy. Nie wziąłeś absolutnie pod uwagę faktu, że osoby o których mówisz, jako bezpośrednio zainteresowane tematem, raczej zapoznały się z treścią książek, a wręcz mogą być użytkownikami tego forum. A jakoś nie widać protestów z ich strony. Co więcej, Madzik w każdej z książek dziękuje za pomoc redaktorom merytorycznym, czyli jak sama nazwa wskazuje, osobom, które są fachowcami w danej dziedzinie. Wystarczy wklepać te nazwiska w wujka Googla i przynajmniej przy kilku z nich pojawią się linki do stron dość jednoznacznie wskazujących, czym wymienieni panowie zajmują się zawodowo. Sądzisz więc, że znasz się na temacie lepiej od nich?
Ci faceci, wyrażając zgodę na umieszczenie ich nazwisk w podziękowaniach, niejako "firmują" treści zawarte w książkach. Podważasz ich kompetencje?