Strona 2 z 8

: 11 lis 2007, o 23:12
autor: Madzik
Odblokowałam temat. Wydaje mi się ciekawy.

Dywagacje z punktu widzenia: a co, jeżeli wampiry naprawdę istnieją? Na ile "Nocarz" i "Renegat" mogą mieć zahaczenie w realnym świecie?

: 11 lis 2007, o 23:16
autor: Kasiek
Sianowna autorko. Sianowna pani raczy napisać coś na ten temat, a nie tylko spamuje. Każdy widzi, że temat odblokowany. No. To jak z tymi Nocarzami, hę? ;)

: 11 lis 2007, o 23:20
autor: kai
To jak z Renegatami?!!??! bo to one to te prawdziwe :)

: 12 lis 2007, o 00:19
autor: Madzik
Sianowna Pani Pułkownik.
Autorka nie spamuje, jeno zadaje rozsądne i jakże przenikliwe pytania dotyczące otaczającego nas świata, będącego nieustannym źródłem codziennych zachwyceń :P

Aha. O tej porze trudno mi było wychwycić jakikolwiek zachwyt będący zachwytem czegokolwiek innego niż cieplutka kołderka i poduszka.
Azaliż wżdy.
RW
:wink:

: 12 lis 2007, o 00:31
autor: Kasiula
Mnie to się na początku wydawało, iż SW ma na myśli wampiry energetyczne - wiem, że takie osoby istnieją, znałam taką jedną dziewczynę, w jej towarzystwie wszyscy bez wyjątku czuli się jak... no... jak przy dementorze, jakby wysysała dobry nastrój, jeśli ktoś akurat go miał.
Zachowanie, spojrzenie, głos, obecność, brr.

: 12 lis 2007, o 00:36
autor: Kot w kapeluszu
Madzik pisze:Odblokowałam temat. Wydaje mi się ciekawy.

Dywagacje z punktu widzenia: a co, jeżeli wampiry naprawdę istnieją? Na ile "Nocarz" i "Renegat" mogą mieć zahaczenie w realnym świecie?
Temat sam w sobie może i ciekawy, ale:
1) Sama już w tej kwestii trochę napisałaś w "Nocarzu" i "Renegacie".
2) Jeśli mamy dyskutować, to trzeba go przenieść na inne podforum, bo odwołania do obu książek pewnie się pojawią (a na tym do "Renegata" nie powinny).
3) A jeszcze lepiej założyć go od nowa, bo rewelacje SW nijak nie pasują do otaczającego nas świata, chyba że na zasadzie "tak jest, tylko wy tego nie widzicie". I właściwie cała pierwsza strona wątku nic do tematu nie wnosi - to raczej nasze badanie z jakim dyskutantem mamy do czynienia.

Tak poza tym to obie książki (a i "Nikt" pewnie też) mają solidne zahaczenie w naszym świecie, bo z takim przecież założeniem je pisałaś. Czy jeśli założymy, że wampiry naprawdę isntnieją, to rzeczywiście działają one w ABW? Niekoniecznie, ale nie jest to takie nieprawdopodobne. Wampiry pragnące żyć w pokoju z ludźmi, jakoś znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie, właśnie do jednostek antyterrotystycznych by się świetnie nadawały. Aczkolwiek sądzę, że działałyby nie tylko przeciwko renegatom, lecz i innym terrorystom, takim normalnym. Poza tym jeśli tylko ich istnienie zostałoby ujawnione politykom, ci próbowaliby je wykorzystać. Tylko że dla nas - zwykłych ludzi - nie miałoby to wielkiego znaczenia. W końcu zakładamy, że to nadal ten sam i taki sam świat, jaki mamy za oknem. A więc my nadal żyjemy identycznie. Tak naprawdę, gdyby nagle się okazało że wampiry istnieją, najwięcej zmieniłoby się w sferze duchowej. Wszystkie religie musiałyby się jakoś do nich odnieść, a że kościoły nigdy nie lubiły podejmować decyzji pośpiesznie, ludzie wierzący musieliby sobie na początku sami z tym jakoś radzić. Tymczasem pojawiają się tutaj bardzo ważne dla nich pytania - na przykład czy wampiry mają duszę.

: 12 lis 2007, o 01:31
autor: Acerola
Kot w kapeluszu pisze: 1) Sama już w tej kwestii trochę napisałaś w "Nocarzu" i "Renegacie".
Owszem, ale to wciąż jedynie zarys, który można rozwijać w dowolnym kierunku i z dowolnego punktu widzenia.
3) A jeszcze lepiej założyć go od nowa, bo rewelacje SW nijak nie pasują do otaczającego nas świata, chyba że na zasadzie "tak jest, tylko wy tego nie widzicie". I właściwie cała pierwsza strona wątku nic do tematu nie wnosi - to raczej nasze badanie z jakim dyskutantem mamy do czynienia.
To trochę niesprawiedliwy osąd. Jest to przypadek z kategorii "czy istnieją duchy". Nie bez powodu podałam właśnie taki przykład - w w/w kwestii zdania są mocno podzielone, nikt nie dochodzi do ostatecznych wniosków, a dyskusje wciąż trwają. Dlaczego nie miałoby to dotyczyć wampirów? Dla ludzi bardziej "prawdopodobne" jest zobaczenie ducha, bo koślawo, niemrawo, ale zawsze próbują sobie wytłumaczyć istnienie pozacielesnych bytów. Wampirów, można powiedzieć, nie było w umowie. Ich istnienia dużo ludzi nie przyjmuje, lub nie próbuje sobie tłumaczyć, bo zwyczajnie nie musi. W przypadku duchów stykamy się z kwestiami takimi jak życie po śmierci, działalność ziemska duszy itp., a więc mamy sporo punktów zaczepienia. Przy wampirach nie mamy za bardzo w czym wybierać.
Punkt widzenia SW z kolei, bardzo przyda się, jeśli podejmiemy dyskusję i założymy, że istoty te naprawdę są i chodzą wśród nas.

Zakładając, że wampiry istnieją plus trzymając się po części konwencji "Nocarza" i "Renegata", można założyć, że nic by się w życiu codziennym nie zmieniło. Zwyczajnie, nie wiedzielibyśmy o tym. Dużo łatwiej jest w ten sposób przyjąć istnienie wampirów, bo mamy tutaj przełożenie na realny świat.

: 12 lis 2007, o 13:50
autor: Dante
Acerola madrze mowi...

ale wracajac do Sw :
1.Lowca wampirow nie jestem, ale mam swoje zdanie .
Mówiąc krótko fakty oczywiste nie podlegają postępowaniu dowodowemu.
Jeszcze krocej : zeby fakt stal sie faktem trzeba go udowodnic.
A mówiąc poważnie, to gdybyście chcieli i szukali to byście znaleźli. Wampirów jest dużo. Jak ktoś bardzo chce to jest w stanie je znaleźć.
Znalazles ?
Co do wampiryzmu jak to określacie to mogę zdradzić kilka szczegółów, może się Autorce przydadzą w kolejnej części. A mianowicie, wampir rozpoznaje innego wampira głównie po aurze, aura to taka wielobarwna poświata otaczająca wszelkie istoty żywe. Poza tym jest coś takiego jak cień wampira. Inny wampir właśnie ten cień widzi, człowiek nie jest w stanie go dostrzec. W aurze wiele jest zapisane, między innymi to czy warto danego człowieka „zaatakować” czy nie – gdyż na przykład jest ciężko chory.
Normalni ludzie tez widza aure. to z tego co wiem jest udowodnione i wciaz jeszcze badane .
Wampiry żywią się energią płynącą z kosmosu lub z innych istot żywych. Pobranie energii polega na podłączeniu się pod układ energetyczny ofiary poprzez tak zwaną mackę. Energię można też pobierać z krwi i to jest najprzyjemniejsze. Ale można i z gwiazd, Księżyca, drzew. Dla człowieka wypicie szklanki krwi daje tyle energii co wypicie szklanki moczu. Wampir szklanką krwi zaspakaja potrzeby energetyczne nawet na kilka tygodni. Ale o tym to by można książkę napisać.
Ten opis pasuje do wampiryzmu energetycznego i wariacji na jego temat typu picie krwi, co tez jest dosc znane i nie ma aury tajemnicy.Troche tu koloryzujesz i naditerpretowujesz fakty.
Wampiry nie latają.
Nigdy nie mow nigdy. Jesli zakladamy ze cos istnieje, zalozymy tez nasza wiedza o ty wciaz sie rozwija, to taka teoria jest bezpodstawna.Chyba ze znow masz jakis podklad. Cos czym mozna by nas przekonac.
Mogą natomiast podróżować astralnie
Kazdy moze przy odrobinie treningu.O ile prawde mowia czasopisma dla bioenergetykow ( pomijajac ich klase ).
Przebudzenie wampira następuję w pewnym momencie życia (o ile urodził się wampirem) lub poprzez wypicie wampirzej krwi. Wampiry posługują się swoista magią, potrafią wpływać na ludzi i nimi manipulować. Do przebudzenia wampira nie jest konieczna jego śmierć, choć może tak być, ale jest to wyłącznie śmierć szamańska. Wampir nie jest nieśmiertelny, choć odradzając się w kolejnych inkarnacjach posiada pamięć z poprzednich wcieleń co po części daje mu niejako nieśmiertelność. Człowiekowi z poprzednich wcieleń pozostaje jakieś 0,1% pamięci, które to objawia się jako tak zwane deja vu.
Z twojego opisu wnioskuje ze jestes wampirem.Jako ze rozmawiasz z nami na przyjacielskiej stopie, moglbym prosic Cie o kontakt astralny?Nie zartuje.Jezeli to jest mozliwe "nawiedz mnie" i pozwol mi zapamietac szczegoly -tak bym mogl swiadczyc o tobie.
Uwaga! rozumiem absurdalnosc tych slow, ale chce udowodnic ze jestem twrty na poznanie i nie zakladam z gory ze Sw jest chory.Do tego trzeba mnie przekonac ( na razie na forum udalo sie to jednej osobie :-) ).
[/quote]
Ech można by tak pisać i pisać ale po co. Jak to mówią po co udowadniać, że się nie jest wielbłądem.
I dochodzimy do podsumowania.Zadajesz kontrowersyjne pytanie na forum zamiast na PW lub astralnie ( normalnie ciezko tam trafic, ale jako cialo astralne niepowinienes miec problemow). Potem zakladasz ze wszyscy jak tu stoimy, jestesmy ludzmi malej wiary i nie warto nas oswiecac.

A twoje rewelacje sa niczym innym jak przekolorowana trescia przekolorowanych artykulow z przekolorwanych magazynow "naukowych".
Wampir ( mityczny) nie jest tym samym co energetyczny choc moga miec wspolne cechy.
Tak jak wilk nie jest wilkolakiem .
Koncowka jest troche ostrzejsza, ale w miare odpisywania "analizowalem" twoj tekst.Nie ma tam nic o wampirach.Nie o naszych.
Pozdrawiam
Dante
Ps. oczywiscie wciaz licze na jakas odpowiedz z twojej strony.

: 12 lis 2007, o 13:54
autor: Kasiula
To niegodne Wojowniczki (wybacz, Panie), ale czytając to, co pisał SW, poczułam się zdecydowanie nieswojo.

: 12 lis 2007, o 14:11
autor: Dante
Kasiula!
Wroc do celi i kontynuluj trening a potem medytacje.
Cwicz sie w doskonaleniu swych mocy.
Wkrotce wyruszysz na pierwsza akcje, nie wolno Ci watpic.

Dante Major

:lol:

: 12 lis 2007, o 14:22
autor: Kot w kapeluszu
Acerola pisze:
Kot w kapeluszu pisze: 1) Sama już w tej kwestii trochę napisałaś w "Nocarzu" i "Renegacie".
Owszem, ale to wciąż jedynie zarys, który można rozwijać w dowolnym kierunku i z dowolnego punktu widzenia.

Tak, ale nadal głównym założeniem jest "wampiry istnieją w naszym świecie. I ten świat nadal wygląda tak, jak za oknem."
A w takim przypadku o tym jak działają wampiry, jakie mają moce i umiejętności, skąd się to bierze i jakie ma - o ile w ogóle ma - naukowe wytłumaczenie nie możemy powiedzieć nic. Nie możemy, bo żadne z nas nie widziało i nie zobaczy działalności wampira, a jeśli zobaczy to nie rozpozna albo nie będzie mogło odpowiedzieć. W końcu nie bez powodu uznaje się, że wampiry to istoty mityczne i nie istnieją. Jeśli zakładamy że istnieją, to muszą się świetnie kryć. Każde hipoteza dotycząca ich zdolności będzie więc równie uprawniona i właściwie równie prawdopodobna.
Możemy więc albo sobie poprzedstawiać takie hipotezy, ale raczej jako rodzaj eksperymentu myślowego, w ramach gimnastyki umysłowej. Żeby pośmiać się, pokrytykować i zobaczyć kto jest w stanie stworzyć ciekawszego wampira. Tylko to będzie bardzo trudna rozmowa gdy zaczniemy wchodzić na np. "podróże astralne".
Albo możemy porozmawiać o tym, w jaki sposób te istniejące wampiry są w stanie ukryć się przed ludźmi. Ukryć się tak doskonale, że ich istnienia nie daje się udowodnić, a osoby wierzące w ich istnienie brane są za nawiedzone.
Acerola pisze:To trochę niesprawiedliwy osąd. Jest to przypadek z kategorii "czy istnieją duchy". Nie bez powodu podałam właśnie taki przykład - w w/w kwestii zdania są mocno podzielone, nikt nie dochodzi do ostatecznych wniosków, a dyskusje wciąż trwają.
Nie, nie "czy istnieją" tylko "jak wyglądają i co mogą". I tutaj SW z pełnym przekonaniem przedstawił swoją teorię, jak to wampiry funkcjonują, w jaki sposób się odżywiają, dorzucił coś o podróżach astralnych (o których mity o wampirach nie wspominają).
A moim zdaniem wampiry to rodzaj nietoperzołaków (bo nietoperzołaki istnieją, podobnie jak wilkołaki), które naprawdę odżywiają się krwią. Posiadają zdolności kamuflujące, dzięki czemu bardzo trudno jest je dostrzec. Jeśli już komuś się to uda, dostrzeże coś przypominającego drganie rozgrzanego powietrza - stąd czasami doniesienia, że wampiry przemieniają się w mgłę. Ponieważ używają ultradźwięków, czasami niepokoją zwierzęta, na przykład psy - to również pojawia się w mitach. Do tej pory były praktycznie niewykrywalne, teraz powoli mamy możliwości zlokalizowania ich, więc może już niedługo się to uda.
Oczywiście nie muszę przedstawiać żadnych dowodów, bo ja wiem że właśnie tak wyglądają wampiry. I zobaczcie jak zgrabnie wytłumaczyłem różne mity narosłe wokół wampirów. :-)

: 12 lis 2007, o 14:49
autor: Kasiula
Taajest, panie majorze!
(wraca truchtem tam gdzie trzeba i wykonuje polecenia przełożonego)

: 12 lis 2007, o 16:07
autor: Fumiko
Jeśli chodzi o wampiryzm, to co do energetycznego uznaję jego istnienie. Sama znam osobę, która najszczęśliwsza jest kiedy spieprzy komuś humor, w miarę możliwości doprowadzając go do białej gorączki... (Dexter i Wilkołak - wiecie o KOGO mi chodzi). Zresztą każdy z nas czasem bywa takim wampirem, niektórzy nawet zdają sobie z tego sprawę.

A co do krwi - cóż, wampir to pasożyt, ktoś kto żywi się nieswoją "energią" a jednym z najpopularniejszych "przedstawień" energii życiowej człowieka jest właśnie krew. Więc czym się żywi taki pasożyt? No oczywiście idealnym nośnikiem energii, czyli krwią.

Mam nadzieję, że nie namotałam za dużo :D

: 12 lis 2007, o 18:32
autor: Kasiek
Kasiek też wie o kogo chodzi

zakladam z gory ze Sw jest chory.Do tego trzeba mnie przekonac ( na razie na forum udalo sie to jednej osobie Smile ).
Dante, nie musiałeś tak przy wszystkich..... :wink:

: 12 lis 2007, o 19:36
autor: Rogal
Hmm wracając do wątku miło byłoby gdyby takie coś istniało ale wątpie abyśmy się o tym dowiedzieli wszyscy na raz, a jak nawet ktoś się dowie to już nam nie powie :wink: :twisted:
Ja jednak uważam że wszystko od baśni ludowych. Tak samo jak wilkołaki, ludzie lubli straszyć siebie nawzajemi tłumaczyć sobie pewne zjawiska w sposób fantastyczny. Dlaczego np. nie widzimy tylu zmor i widm, które według ludu jeżeli nie otrzymają ostatniego namaszczenia nie latają po polach i starają się zemścić się. Temat rzeka w mojej skromnej opinii.