Autor: kai | czwartek, 22 Kwiecień 2010 - 23:34
Kategoria: Napisali o nas

Artykuł pochodzi stąd

Magdalena Kozak

Pierwsza wojna
Zostałam wychowana na miłą dziewczynkę. Rodzice pacyfiści, tata wegetarianin. Wyłączał telewizję, gdy nadawali boks. Ja – zawsze grzeczna, uczennica ze srebrną tarczą, słuchająca mamy. Marzyłam o zostaniu pisarką, ale za jej radą poszłam na medycynę. Moja pierwsza adrenalina? Sekcje zwłok w prosektorium. Uwielbiałam kroić ciała i grzebać się we wnętrznościach. Ten posmak granicy życia i śmierci… Ale po studiach nie zdecydowałam się na pracę za 480 złotych, a tyle wówczas dostawał lekarz w szpitalu. Zamiast wszczepiać rozruszniki, wybrałam bardziej intratne badania kliniczne. Wyszłam za mąż za cudownego mężczyznę, spokojnego i domatora. W tym poukładanym życiu czułam się coraz gorzej. Wtedy napisałam pierwszą książkę, pełną przemocy. Kiedy skończyłam 30 lat, spojrzałam w lustro i pomyślałam: żyję tak, jak chcą inni. Kolejne takie trzydzieści lat? Uduszę się.

Zdecydowałam się na rozwód. Poszłam na zajęcia Combat 56, polskiej sztuki walki. Wyglądałam tam śmiesznie, blondyneczka i szwadron siłaczy. Ale to było to. Posmak prawdziwych doznań, prawdziwej krwi. Tam poznałam Bartka, komandosa z kompanii szturmowej i mistrza Polski w akrobacji spadochronowej. Poderwałam go na mój nóż. Spytał, czy skaczę na spadochronie. Nigdy nawet nie znałam nikogo, kto by skakał.

W tajemnicy przed Bartkiem zdecydowałam się na pierwszy skok z instruktorem. Tak się bałam, że poprosiłam koleżankę: jakby coś poszło nie tak, proszę, powiedz mu, że go kocham. Kiedy wylądowałam, miałam tylko jedno pytanie: czemu nie zrobiłam tego wcześniej? Tej samej jesieni poszłam na kurs. Nie przeszkadzał mi wiatr, deszcz, zimno, adrenalina wynagradzała wszystko. Tak się rozskakaliśmy, że ślub z Bartkiem też wzięliśmy w powietrzu. Obrączki wymienialiśmy w locie, były przyczepione na gumce. Ksiądz leciał z nami i dwoje świadków, i cały orszak ślubny. Przez trzy dni balowaliśmy na lotnisku z kilkoma setkami spadochroniarzy z całej Polski.

Potem pojechałam na kilka obozów krav magi – izraelskiego systemu samoobrony, gdzie nauczyłam się walczyć. Nie tak, żeby spoliczkować niemiłego pana, ale walić w przeciwnika, aż padnie, a potem mieć siłę mu uciec. Wciąż pracując jako urzędnik medyczny, weszłam w zupełnie inne środowisko – żołnierzy, komandosów, antyterrorystów. I zakochałam się kolejny raz. W broni. Większość tych facetów miała broń, zaczęłam się uczyć strzelać. Głównie strzelania bojowego, bo uczył mnie Antek, były antyterrorysta. Zdałam egzamin i dzisiaj mam własne trzy sztuki broni: Glock 17, Smith & Wesson 686-6 i Walther G 22.

Leżą w specjalnej pancernej szafie, ale często je rozkładam i czyszczę. Trzymam tego glocka, czuję jego zapach, no po prostu do mnie gada, jest mój. Nie lubię natomiast filmów akcji, tam faceci nie mają pojęcia, jak trzymać gnata.
Odkąd zamieszkaliśmy z mężem na wsi, więcej piszę. Mam tu jezioro dwa metry od tarasu, psy, koty, konie, kozy, kury, węża i legwana. A najbliższych sąsiadów na odległość strzału snajpera. Tu pojawił się w mojej głowie „Nocarz” – wizja pozytywnych wampirów zakamuflowanych w ABW.

Po niej przyszła książka „Renegat”, potem „Nikt”. Ku mojemu zdziwieniu świat wampirów porwał nie tylko mnie. Przetłumaczono ją też na czeski i rosyjski. Od kilku sezonów zjeżdżają do nas na konwenty dziesiątki Nocarzy i Renegatów.
A ja za miesiąc jadę jako lekarz do Afganistanu. Kończę właśnie kursy przygotowawcze, chodzę do szpitala na ostry dyżur, to mnie kręci. Jadę na wojnę. Boję się trochę, tej prawdziwej nigdy nie widziałam, nie wiem, czy się do tego nadaję. Ale kiedy budzę się rano, mój wzrok pada na hełm, śpiwór i mundury, które czekają spakowane przy łóżku. Od razu mam uśmiech na twarzy. Nie mogę się doczekać.

Wysłuchały: Karolina Święcicka, Ewa Maciąg

Dante


Autor: kai | czwartek, 22 Kwiecień 2010 - 10:53
Kategoria: Książki

Wydawca: Bellona, Runa
ISBN: 978-83-11-11791-4
ISBN: 978-83-89595-62-1
Liczba stron: 528
Wymiary: 125×195 mm
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Piotr Cieśliński
Data wydania: Wa-wa, 21 04 2010 r.
         Cena det.: 35,00 zł

Fiolet… Czym jest? Wiesz? Nie wiesz nic!
Odwiedź Zakazaną Strefę.
Zobacz piekło, które spadło z nieba.
Zwyciężaj lub giń.

Warszawa przemieniona w koszmar.
Siły specjalne walczące na granicy ryzyka.
Spadochroniarze ścigający śmierć.
Ratownicy w oparach cyjanowodoru.
Mafia szarpiąca padlinę miasta.
Fanatycy zabójczego reality show.

Każdego dnia tracisz przyjaciół.
Każdego dnia zyskujesz wrogów.

Wskaż zwycięzcę, odbierz nagrodę.
Przekonaj się, czym jest Fioletowy, Zakazany Świat.
I pamiętaj… HCN zabija!



Autor: kai | czwartek, 22 Kwiecień 2010 - 10:32
Kategoria: Wiadomości

Oto i on:

Fiolet

A wewnątrz:

Warszawa przemieniona w koszmar.
Siły specjalne walczące na granicy ryzyka.
Spadochroniarze ścigający śmierć.
Ratownicy w oparach cyjanowodoru.
Mafia szarpiąca padlinę miasta.
Fanatycy zabójczego reality show.

Tutaj nie wiesz, co przyniesie jutro. Nie wiesz, kto wyjdzie ci na spotkanie zza rogu ulicy, którą znasz od dziecka. Wiesz tylko, że Twój świat się skończył. I jeszcze – że HCN zabija.

Wyścig trwa. Stawką jest milion euro. I życie.

Książka od dzisiaj już w EMPIKach, a w przyszłym tygodniu w innych sklepach.

Sigrid


Autor: kai | czwartek, 22 Kwiecień 2010 - 10:24
Kategoria: Wiadomości

No i stało się ! Magda znika na pół roku.

Razem z siódmą zmianą polskich żołnierzy poleciała do Afganistanu. Będzie lekarzem w jednej z naszych baz.

O szczegółach będzie nas informować na bieżąco. Już możemy  zacierać ręce, bo z tego na pewno urodzi się jakaś nowa książka J.

Dante