Autor: Madzik | wtorek, 17 Kwiecień 2007 - 5:48
Kategoria: Książki

Okładka “Nocarz”

data wydania: luty 2006

ISBN-10: 83-89011-83-2

ISBN-13: XXX

wymiary: 125 x 195

liczba stron: 400

oprawa: miękka

seria: Kuźnia Fantastów

cena: 27.99

dystrybucja:

Firma Księgarska Jacek Olesiejuk

 

Praca w służbach specjalnych niektórych może pociągać, innych odstraszać. Wiadomo – stres, narażanie życia i jeszcze obowiązek, który każe trzymać język za zębami. Nie jest łatwo. Ale dla niektórych to sposób na życie. Dzięki ciągłej dawce adrenaliny we krwi czują, że istnieją. Taką drogę wybrał również bohater książki Magdaleny Kozak. Służbie dla Ojczyzny gotowy był poświęcić wszystko. Dostał nowe życie, nową tożsamość, nową misję. Trafił do tajnej jednostki ABW, która pod przykrywką standardowych działań, zajmowała się walką z Renegatami – groźnym rodem wampirów. Stosując coraz nowsze i brutalniejsze metody Renegaci pozyskiwali świeży, życiodajny pokarm i niebezpiecznie szybko powiększali swoje szeregi. Vesper stanął przed wyborem: ile można poświęcić dla obrony innych, ofiarować własne życie? A co będzie, jeśli wówczas sam zostanie wampirem?

Książka Magdaleny Kozak przedstawia intrygującą wizję polskiej rzeczywistości, w której rozgrywają się rzeczy, o jakich zwykłym obywatelom nawet się nie śniło. Nic w tej książce nie jest jednoznaczne, nawet dobro. Żaden bohater nie jest jednowymiarowy. Ta historia na pewno cię zaskoczy.

Jeśli myślałeś, że wampiry nie istnieją, zobacz jak bardzo się myliłeś…



Komentarze są własnością ich autorów.
Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
W przypadku zauważenia jakiegoś uchybienia,
prosimy o kontakt z administratorami strony.
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał RSS 2.0.
Możesz przeskoczyć na koniec strony i napisać odpowiedź.

34 komentarzy

środa, 30 Maj 2007 @ 21:10

Tylko jedno słowo. Nocarzomaniaczka

Napisany przez Kasiek
czwartek, 31 Maj 2007 @ 18:03

Po przeczytaniu naprawdę zgłodnialem. Ma ktoś trochę obojętnej…?

Napisany przez rogulc
poniedziałek, 04 Czerwiec 2007 @ 16:57

wybacz nie mam obojętnej ….tylko prawdziwa wchodzi w grę…

Napisany przez kainita
środa, 06 Czerwiec 2007 @ 20:31

W zasadzie to nie pogardze prawdziwa… Byle do trzeciego tomu. :D

Napisany przez rogulc
niedziela, 10 Czerwiec 2007 @ 19:51

Hehe ja już czuje zapach krwii, czuje też ten nielegalny stuff, czuje zapach prochu…. i nie moge się doczekać… Aby znowu przebudzić się dla nocy…

Napisany przez Rogal
wtorek, 12 Czerwiec 2007 @ 23:16

wow,nocarz to najleprza ksiazka jaka czytalem>>>
zaskakujacy koniec,ciekawe jak sie skonczy renegat

Napisany przez szklaro
sobota, 21 Lipiec 2007 @ 10:06

Jestem pod wrazeniem. „Nocarza” polecil mi wczoraj kumpel, przeczytalem w moze 5-6 godzin i wlasnie ide kupic „Renegata”. Co do samej ksiazki – no coz, byla dosc przewidywalna, co jednak wcale nie przeszkodzilo mi wczytywac sie w nia z prawdziwymi (tak tak, to sie naprawde zdarza) wypiekami na twarzy. Po dziesiatkach ksiazek fantasy i setkach chyba dziel s-f pisanych przez przedstawicieli mojej szpetnej plci (z kilkoma- dosc przecietnymi – wyjatkami w postaci slodkiego, naiwnego nieco kobiecego patrzenia na fantastyke) – w wiekszosci dobrych, ale w wiekszosci rowniez na jedno, obtluczone i przegnile kopyto – teksty pani Kossakowskiej i pani Kozak brzmia naprawde rzesko i niekonwencjonalnie. „Nocarz” nie jest dla mnie szczytem umiejetnosci literackich, ale juz w ramach jednej ksiazki zauwazylem pewien.. rozwoj. Od dosc sztywnego opisywania meskiego (a mezczyzna to przeciez duze dziecko – nielatwo opisac umysl dziecka) zachowania i myslenia doszla pani Kozak do perfekcji niemal w ukazywaniu pracy spoconego mozgu przecietnego pracownika ABW. Dobra, musze „konczyc pier*olic”, druga czesc wzywa. Slysze ja w mojej glowie. Mowi: „Znow zaplacisz 30zl za ryze papieru i 5h na kanapie.”. A co mi tam. Po „Nocarzu” wierze, ze warto.

Napisany przez Sven
poniedziałek, 08 Październik 2007 @ 20:01

Srogi tytuł.

Napisany przez Renegat
poniedziałek, 15 Październik 2007 @ 20:37

książkę dał mi do przeczytania tata ;)
popatrzyłam na tytuł i oho… moje klimaty… zawsze jakoś takie mroczne sprawy mnie wciągały.
Nocarz mnie wbił w fotel i nie pozwalał z niego wstać :)
warto przeczytać. naprawde…. inne spojrzenie na świat i niesamowicie działa na wyobraźnie
„czas przestać pierdolić i wziąć się do roboty” – za renegata :)

Napisany przez astarte
piątek, 09 Listopad 2007 @ 00:23

Co do „Nocarza” wziąłem go po okładce od tak bo co czytać nie miałem.
No i zaczyna się dość ciekawie „CSK MSWiA” dość znajome mi miejsce, no to jedziemy z tym koksem dalej. Po kilku godzinach czytania chciałem w końcu iść spać (w końcu jutro szkoła!). Dochodzę do naboju i już chce odkładać, ale co tu nagle. „Cholera jak to odłożę będzie mnie zżerała ciekawość” No to se myślę raz kozie śmierć. I zeszło mi tak ze dwa, trzy dni po kilka godzin czytania.
Co do samej książki jest po prostu świetna. W żadną książkę się tak nie wciągnąłem (prócz „Sługi Bożego”) i żadna inna nie była pisana takim językiem i zagadkami jak ta. Po prostu czysta „poezja”.
A tak z innej beczki kończy mi się „Renegat” więc mam nadzieje że na dwóch tomach się nie skończy ^_^
Słowem jeśli komuś się książki z Vesperem skończyły polecam całe wydawnictwo „Fabryki Słów”, nie wszystko czytam ale co mi tam… na pewno kwiatków im tam nie brakuję ;]

Napisany przez Midgard
środa, 19 Grudzień 2007 @ 01:59

Na początku znać niepewność pióra, która ze strony na stronę ustępuje miejsca co raz lepiej pisanej i opisanej historii.

Czuć, że od pewnego momentu historia zaczyna żyć , a jej kompleksowość samej Autorce wiele ułatwia i pozwala rozwinąć skrzydła.

pozdrawiam

Napisany przez talleyrand
sobota, 26 Styczeń 2008 @ 04:44

O „Nocarzu” nigdzie nie słyszałem ale niemogąc znaleść jakiegoś ciekawego tytułu w księgarni wypatrzyłem sobie właśnie to. Powiem szczerze do środka nie zajrzałem a kupiłem go bo spodobała mi się okładka. Nie żałuje i wydam następne pieniądze na kolejne części bo książka jest naprawdę zajebista i jest to moja pierwsza styczność w powieściami fantasy. Polecam to wszystkim moim znajomym. Pozdrawiam :)

Napisany przez MP-5
poniedziałek, 28 Styczeń 2008 @ 00:05

Kupiłem „Nocarza” pare dni temu.Nie wiedziałem co to za książka ale spodobała mi sie okładka i heh… tytuł książki.Teraz jak przeczytałem tą książkę mogę naprawdę powiedzieć że ta książka jest warta przeczytania.Teraz mam ochotę kupić renegata ale niestety brak funduszy ;/ Ale mam pozytywną opinię na temat tej książki ;)

Napisany przez Vesper
poniedziałek, 05 Maj 2008 @ 16:01

zarąbiste teraz czytam renegata czemu już kończe

Napisany przez Angelus
poniedziałek, 05 Maj 2008 @ 16:07

ja chce zostac wampirem z darem Aranei prosze mogłabys napisac książke o walce wilkołaków z wampirami ale z rengatami i watykańskimi ;)=

Napisany przez Angelus
środa, 07 Maj 2008 @ 17:06

i co podobała ci sie ta książka jak tak to napisz na mój email

Napisany przez Angelus
sobota, 10 Maj 2008 @ 21:49

Nie moge się doczekać trzeciej części! Boskie! oby ukazała się jak najszybciej!

Napisany przez Sophie
poniedziałek, 09 Czerwiec 2008 @ 12:41

Coś cudownego. Ta książka najbardziej mnie wciągnęła ze wszystkich. zytając ją czułam się jakbym była w tym właśnie świecie.
Nie mogę doczekać się 3 części, chociaż jestem w trakcie czytania 2.

Napisany przez Betty
czwartek, 11 Wrzesień 2008 @ 08:10

Bardzo dobra książka, wielki plus za umieszczenie jej w polskich realiach z polskim bohaterem. Szczerze mówiąc właśnie ten fakt mnie do książki przyciągnął i szczerze mówiąc nie wiem czy bym sięgnął po nią, gdyby była jak większość pozycji.
Właśnie skończyłem czytać i przyznam, że od dłuższego czasu żadna książa mnie nie wciągnęła na tyle abym ja zabierał do technikum i czytał na przerwach.

Oczywiście zajmie honorowe miejsce w mojej własnej bibliotece, jutro zakup Renegata.

Napisany przez Heos
środa, 19 Listopad 2008 @ 21:44

Wczoraj skończyłam „Nocarz” :) Chcę WIĘCEJ!
Brat zabrał mi „Renegata” , Siłą:/

Napisany przez Kasiulec
wtorek, 06 Styczeń 2009 @ 19:13

Kupiłem bratu pod choinkę… On przeczytał w dwa dni… W kolejne trzy książkę pochłonąłem ja… Nieprawdopodobnie wciągająca i pasjonująca lektura i w dodatku trafiona przypadkiem, jak los na loterii. Wielkie, wielkie gratulacje i dzięki :)

Kupiłem już „Renegata” i wiem, że bez „Nikt” się nie obędzie. Zassało mnie :D

Napisany przez Tomek
środa, 07 Styczeń 2009 @ 12:23

Podobnie jak przedmówca powieść sprezentowałam pod choinkę mojemu chłopakowi, ale zanim on po nią sięgnie, ja dorwałam się do „Nocarza”. Coś tam mi nie zagrało, przewidywalność zakończenia, aczkolwiek książkę czytałam z zapartym tchem i wiedziona swoim czytelniczym instynktem oraz licznymi pozytywnymi komentarzami sięgnę niebawem (jak tylko znajdę się w pobliżu empiku) po kolejną część przygód Wieczora :) Wierzę, że zakończenie pierwszej części było tak oczywiste, abym mocno się zdziwiła czytając ciąg dalszy trylogii. Podobają mi się łacińskie incypity, w końcu przydało się moje klasyczne wykształcenie (choć zadowolenie ze zrozumienia łaciński wtrąceń odebrały mi tłumaczenia autorki :) heh rozumiem jednak, że większość nie włada łaciną)

Napisany przez Pernix
poniedziałek, 26 Styczeń 2009 @ 17:09

Hmm Przeczytałem wszystkie trzy częsci jedna po drugiej ale to dlatego że niemógłbym się doczekać następnej…Parę rzeczy mi się nie podobało ale ogólnie …Magda jestem pod wrażeniem… Dzieki za tych kilka chwil lenistwa przy lekturze. zawaliłem kilka rzeczy przez to ale co tam warto . Pozdrawiam

Napisany przez Jakub
piątek, 27 Luty 2009 @ 15:06

Książka mnie wgniotła, tak jak i dwie pozostałe. Pozostaje mieć nadzieję na kontynuację…

Napisany przez Arazjel
poniedziałek, 02 Marzec 2009 @ 20:54

„Nocarza” ciełem non stop aż do końca jakieś 13 godzin warto naprawde

Napisany przez Mateusz
czwartek, 02 Kwiecień 2009 @ 13:13

Książka niezła, ale bez fajerwerków. Dość lekkie i przyjemne pióro – zaskakująco szybko pokonałem te 396 stron. Ciekawy zarys głównego bohatera pomimo tego że autorka jest odmiennej płci. Na pewno za jakiś czas sięgnę i po kolejne części. Pozdrawiam.

Napisany przez HunterMac
sobota, 23 Maj 2009 @ 11:37

książka warta uznania przeczytałem nocarza i naprawde powiem że ta książka mnie wciągneła dla mnie jest mało książek które by mnie tak szybko wciągneły ale jak ta mnie wciągneła to jest wielki szacunek dla autorki polecam to wszystkim naprawde warto czytam teraz renegata i mam nadzieje że będzie warta uznania gorąco polecam!!.pozdrawiam.

Napisany przez DemoN
piątek, 05 Czerwiec 2009 @ 08:51

I szkoda tylko, że autorka nie urodziła się w USA, bo już czuję zapach zielonych, płynących szeroką rzeką za prawa do ekranizacji. Ekranizacji przy której wszystkie Blade`y i Underworld`y mogą niepysznie się schować.

Napisany przez Silleigiah
poniedziałek, 09 Listopad 2009 @ 14:23

Właśnie chyba po raz czwarty zabrałam się za Nocarza! Wspaniała książka, za każdym razem niesamowicie mnie wzciąga i nie mogę się od niej oderwać.
Niestety zgadzam się z Silleigiah, że na ekranizację książki niestety nie mamy narazie na co liczyć…choć może to i dobrze, bo nie wyobrażam sobie żeby jakikolwiek polski aktor mógłby zagrać Vespera czy Nidora…nikt nie jest wystarczająco dobry!
pozdrawiam wszystkie klany społeczności wampirzej!!

Napisany przez Anorien
środa, 30 Grudzień 2009 @ 18:48

Mam nadzieję, że nie będzie żadnej ekranizacji, bo moim zadaniem żaden fil nie byłby w stanie oddać klimatu książki.
Przy okazji: w grze „Wiedźmin” w jednym z zadań trzeba zabić wampira o imieniu Vesper ;P

Napisany przez Nataliee
czwartek, 18 Luty 2010 @ 22:11

Żeby jeszcze „Nocarza” dało się normalnie kupić w księgarni… A nie 5 egzemplarzy w bibliotekach wrocławskich/ebook/pożyczanie od znajomych…

Napisany przez Trini
piątek, 11 Czerwiec 2010 @ 23:48

Ok, mam pytanie do mniej zachwyconych albo bardziej surowych fanów: czy książka nie jest zbyt podobna do „Straży Nocnej” Łukjanienki? Sądząc po opisach i zachwytach, wydaje się oparta na tym samym pomyśle. Pomyśle świetnym (dobre i złe wampiry) – ale ile można? Czy jest coś, oprócz klimatów jednostek specjalnych, co książkę odróżnia od pozostałych z gatunku?

Napisany przez Anton
poniedziałek, 21 Czerwiec 2010 @ 00:42

Jedyną zbieżnością miedzy Kozakową, a Łukjanienką to jest podział na tzw. dobrych i złych. Obie książki mają zdecydowanie konspekty scenariuszowe, już nie wspomnę o drugim dnie przemycanym między wierszami. Natomiast na twoje pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, bo na książkę w samą w sobie wchodzi wiele aspektów, zaczynając od warsztatu, który jest tu lekki i przyjemny, po dość dużej realności przedstawionego w niej świata kończąc. U Łukanienki wchodzisz niesamowitą abstrakcję przemieszania unoszącej się w powietrzu magii, egzystujących obok siebie wampirów, potężnych magów, zmiennokształtnych itp. Tu raczej nie znajdziesz, aż tak nachalnego łączenia dwóch światów wytworzonych przez autora z szarą codziennością, co mnie mimo zamiłowania do jego twórczości czasami zniechęcało. W zasadzie ,, Nocarz” to najbardziej urealniona historia nadnaturalnych istot, jaką można na razie spotkać w literaturze fantastycznej, gdzie po za genezą Ukrytego i związaną z tym otoczką gezą stworzenia świata ( w sumie, której nawet w obecnych czasach nikt z naukowców nie jest wstanie wyjaśnić ), całą resztę jak spojrzysz z dystansu jesteś w stanie samemu sobie racjonalnie wytłumaczyć, a tego już przy przytoczonej serii Rosjanina nie znajdziesz. Mówiąc w prost jeśli lubisz wampiryzm i militaria to ta książka wyda ci się oryginalna, natomiast jeśli spojrzysz na to jako zwykły oczytany fantasta, to też z trudem znajdziesz bezpośrednie odniesienia do innych tworów.

Napisany przez Morgan
wtorek, 22 Czerwiec 2010 @ 00:22

Chyba przekonałaś mnie, zwłaszcza ostatnim zdaniem.
Zresztą nie wiem czemu napisałem „ile można?” – ostatnio znów oglądałem „Draculę” Coppoli, zabieram się setny raz za „Wywiad…” i stwierdzam, że można w nieskończoność :)
(no chyba, że po wielu latach zostanie mi już do przeczytania/obejrzenia tylko „Zmierzch” – wtedy od tematu czym prędzej ucieknę^^)

Napisany przez Anton
Odpowiedz