Autor: kai | czwartek, 22 Kwiecień 2010 - 10:53
Kategoria: Książki

Wydawca: Bellona, Runa
ISBN: 978-83-11-11791-4
ISBN: 978-83-89595-62-1
Liczba stron: 528
Wymiary: 125×195 mm
Okładka: miękka
Ilustracja na okładce: Piotr Cieśliński
Data wydania: Wa-wa, 21 04 2010 r.
         Cena det.: 35,00 zł

Fiolet… Czym jest? Wiesz? Nie wiesz nic!
Odwiedź Zakazaną Strefę.
Zobacz piekło, które spadło z nieba.
Zwyciężaj lub giń.

Warszawa przemieniona w koszmar.
Siły specjalne walczące na granicy ryzyka.
Spadochroniarze ścigający śmierć.
Ratownicy w oparach cyjanowodoru.
Mafia szarpiąca padlinę miasta.
Fanatycy zabójczego reality show.

Każdego dnia tracisz przyjaciół.
Każdego dnia zyskujesz wrogów.

Wskaż zwycięzcę, odbierz nagrodę.
Przekonaj się, czym jest Fioletowy, Zakazany Świat.
I pamiętaj… HCN zabija!



Komentarze są własnością ich autorów.
Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.
W przypadku zauważenia jakiegoś uchybienia,
prosimy o kontakt z administratorami strony.
Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał RSS 2.0.
Możesz przeskoczyć na koniec strony i napisać odpowiedź.

5 komentarzy

środa, 02 Czerwiec 2010 @ 17:30

Świetna książka. Od Wyścigu wgniata w fotel. Pozdrawiam bardzo serdecznie Pani Magdo. Ma Pani we mnie oddanego Fana :)

Napisany przez Endy
sobota, 03 Lipiec 2010 @ 23:25

Podeszłam do „Fioletu” z pewna dozą nieśmiałości. Jednak kosmiczne roślinki to trochę nie mój klimat. Ale ze strony na stronę zaczął mnie coraz bardziej wciągać, aż w końcu nie mogłam oderwać się od książki. Wielkie brawa za zabójcze fiołki i sekcję spadochroniarską. A na czas wyścig praktycznie wstrzymałam oddech :D Czekam na kolejną świetną książkę.

Napisany przez wampisia
poniedziałek, 30 Sierpień 2010 @ 01:06

Prolog mi się nieco ciągnął. Za to od jego zakończenia aż po ostatnią stronę to była już czysta przyjemność. Zarówno czysto techniczne smaczki, główna intryga jak i zarys poszczególnych postaci — jak dla mnie bomba! Nieczęsto trafia się książka, która jest w stanie rozśmieszyć, zdołować i rozbudzić w czytelniku ukryte pragnienie, by się oderwać od tego ziemskiego padołu. I to wszystko w dwa dni lektury!
Pani Magdo, dobra robota!
Pozdrawiam i czekam na kolejne (oby jak najliczniejsze!) książki.

Napisany przez Iskra
środa, 01 Czerwiec 2011 @ 17:44

No kurczę nie spodziewałem się, że jakieś tam fiołki z kosmosu tak mnie wciągną ^^ Nie no naprawdę jestem pod wrażeniem. Przeczytałem oczywiście trylogię Nocarza nawet dwa razy. I nie spodziewałem się, że taka zamiana klimatu mi się spodoba.

Napisany przez Eselter
sobota, 03 Grudzień 2011 @ 11:30

Ja nigdy nie płaczę przy książkach. Po prostu nic mnie nie wzrusza. A za każdym razem jak czytam „Fiolet” ryczę jak bóbr przy scenie pokazowego skoku dla pana generała. To raczej bardzo dobrze świadczy o książce;) W każdym razie nie pozostaje nic innego jak czekać na kolejne dzieła Pani Magdy i czytać w kółko to, co już jest;)

Napisany przez Vanaylia
Odpowiedz